I C 958/11 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy we Wrocławiu z 2013-08-30
Sygn. akt I C 958/11
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
24 czerwca 2013 r.
Sąd Okręgowy we Wrocławiu Wydział I Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący SSO Rafał Cieszyński
Protokolant Ewelina Kiałka
po rozpoznaniu na rozprawie 11 czerwca 2013 r. we Wrocławiu
sprawy z powództwa E. O.
przeciwko Towarzystwu (...) S.A. z siedzibą w W.
o zapłatę
I. zasądza od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki E. O. kwotę 41.979,01 zł ( czterdzieści jeden tysięcy dziewięćset siedemdziesiąt dziewięć złotych jeden grosz) wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od kwoty 31.895,67 zł od 28 grudnia 2010 r. do dnia zapłaty;
II. oddala dalej idące powództwo;
III. nie obciąża powódki obowiązkiem zwrotu pozwanemu kosztów procesu;
IV. nakazuje uiścić pozwanemu Towarzystwu (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego we Wrocławiu kwotę 2.612,10 zł tytułem brakującej opłaty od uwzględnionego powództwa oraz części wydatków na koszty opinii biegłego;
V. obciążyć Skarb Państwa pozostałymi brakującymi kosztami sądowymi, od obowiązku uiszczenia których powódka została zwolniona.
Sygn. akt I C 958/11
UZASADNIENIE
Powódka E. O. w pozwie skierowanym przeciwko Towarzystwu (...) S.A. z siedzibą w W. wniosła o zasądzenie od pozwanego kwoty 67.451,82 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 28 grudnia 2010 roku do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania oraz renty za okres od 01 sierpnia 2011 r. do 01 lipca 2012 r. w wysokości po 1.842,30 zł miesięcznie, płatnej począwszy od 01 sierpnia 2011 r. w terminie do 15-go dnia miesiąca. Powódka wniosła również o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych.
Uzasadniając swoje żądania powódka wskazała, że 17 stycznia 2010 roku około godziny 11:20 poślizgnęła się na oblodzonej drodze do budynku (...)Szkoły (...) we W.przy ul. (...), gdzie jako wykładowca miała przeprowadzić zajęcia ze studentami. W wyniku upadku była hospitalizowana w (...) Szpitalu (...)we W., gdzie rozpoznano u niej złamanie trójkostne w zakresie stawu skokowego lewego. Kończynę dolną lewą unieruchomiono w gipsie z zaleceniem utrzymania unieruchomienia przez okres 6-8 tygodni. Powódka wskazywała, że po zdjęciu gipsu w okresie od 29 marca 2010 r. do 25 maja 2010 r. przez pięć dni w tygodniu korzystała z płatnych zabiegów rehabilitacyjnych, albowiem okres oczekiwania na zabiegi refundowane był zbyt długi. Powódka podała również, że w związku z doznanym urazem nastąpiło u niej przeciążenie prawego stawu kolanowego. W okresie od 21 października 2010 r. do 26 października 2010 r. przebywała w Zespole (...)w O.w związku z rozpoznaniem wysięku w stawie – przewlekłego zapalenia maziówki prawej stawu kolanowego oraz częściowo zastarzałego uszkodzenia więzadła krzyżowego przedniego prawego stawu kolanowego. U powódki zastosowano leczenie operacyjne – artroskopię prawego stawu kolanowego, artroskopową synowektomię. W okresie od 04 stycznia 2011 r. do 27 stycznia 2011 r. powódka odbyła dalszą rehabilitację. 13 lipca 2011 r. otrzymała skierowanie do szpitala w celu leczenia prawej nogi poprzez zastosowanie zastrzyku z izotopu, efekty tego zabiegu będą jednak widoczne po upływie około pół roku. W ocenie powódki, trwały uszczerbek na jej zdrowiu w związku z przedmiotowym urazem wynosi 25%. Powódka podnosiła, że od czasu wypadku pozostaje na zwolnieniu lekarskim, albowiem z uwagi na stan zdrowia nie jest w stanie wykonywać pracy. Powódka wyjaśniała, że przed zdarzeniem z 17 stycznia 2010 r. pracowała jako nauczyciel i wykładowca w szkołach i uczeniach kształcących na kierunkach związanych z turystyką; najczęściej zatrudniona była na podstawie umów zlecenia lub o dzieło. Powódka wyliczyła, że rocznie z tytułu zatrudnienia jako nauczyciel i wykładowca uzyskiwała średnio dochód w wysokości 8.339,02 zł. Ponadto uzyskiwała dodatkowy dochód z tytułu organizowania różnego rodzaju imprez turystycznych, w tym dwa razy do roku organizowała wyjazdy zagraniczne, z których uzyskiwała średnio dochód w wysokości 7.367 zł. Mając na uwadze powyższe powódka oszacowała, że w roku 2010 utraciła zarobek w wysokości 16.773,26 zł z tytułu umów zlecenia i o dzieło. Powódka wskazała także, że była zatrudniona na podstawie umowy o pracę na pół etatu, z tytułu której utraciła dochód w kwocie 6.400,80 zł. Po zsumowaniu powyższych dochodów powódka wskazała, że jej utracony zarobek w związku z doznanym urazem wyniósł kwotę 22.106,82 zł. Kwotę tę pomniejszyła o wypłacone jej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych świadczenie rehabilitacyjne, które w roku 2010 wyniosło 5.333,56 zł. Po odjęciu tej kwoty, powódka domagała się zasądzenia za 2010 rok kwoty 16.773,26 zł tytułem zwrotu utraconych dochodów. Wysokość utraconych zarobków za 2011 rok powódka wyliczyła na kwotę 10.283,98 zł. Łącznie utracony zarobek od dnia wypadku to jest 17 stycznia 2010 roku do 31 lipca 2011 roku wyniósł 27.057,24 zł. Kwotę tę powódka pomniejszyła następnie o wypłacone przez pozwanego tytułem utraconego zarobku odszkodowanie w wysokości 897 zł, co dało dochodzoną pozwem kwotę 26.160,24 zł.
W pozwie powódka domagała się również zasądzenia kwoty 535,64 zł tytułem zwrotu kosztów zakupu leków oraz kwoty 531,95 zł tytułem zwrotu kosztów przejazdu na rehabilitację, wizyty lekarskie oraz zwrotu kosztów badania krwi w kwocie 8 zł.
W dalszej kolejności powódka wskazała, że poniosła koszt zakupu obuwia na kwotę 402,99 zł, jednakże pozwany zwrócił jej jedynie część tych kosztów w kwocie 179 zł, w związku z czym domagała się zasądzenia pozostałej kwoty 223,99 zł.
Powódka podkreślała, że przed wypadkiem z 17 stycznia 2010 r. była osobą bardzo energiczną, pełną siły i zapału. Na co dzień zajmowała się turystyką i rekreacją. Ukończyła także kurs pilota wycieczek zagranicznych, wychowawców kolonii i zimowisk. Aktualnie powódka jest przygnębiona, straciła motywację i siły do pracy oraz innych wykonywanych dotychczas zajęć. Powódka podnosiła, że obrażenia, jakich doświadczyła wskutek wypadku wywołały u niej stres i nieustanny lęk o swoje zdrowie. Doznany uraz spowodował, że ma ograniczoną możliwość poruszania się. Ponadto nie może ona wykonywać żadnej pracy wymagającej wzmożonego wysiłku fizycznego.
W świetle powyższego powódka domagała się w pozwie zasądzenia od pozwanego kwoty 40.000 zł tytułem zadośćuczynienia za ból i cierpienie (ponad wypłaconą już przez pozwanego kwotę 10.000 zł z powyższego tytułu) oraz kwoty 27.165,88 zł tytułem odszkodowania.
Ponadto powódka wniosła o zasądzenie na jej rzecz renty w wysokości 1.842,30 zł miesięcznie za okres od 01 sierpnia 2011 r. do 01 lipca 2012 r. Powódka wskazywała, że obecnie jest osobą niezdolną do pracy, nadal trwa jej proces leczenia. 13 lipca 2011 r. otrzymała skierowanie do szpitala w celu leczenia prawej nogi poprzez zastosowanie zastrzyku z izotopu. Ewentualnej poprawy stanu zdrowia będzie można się spodziewać jednak dopiero po upływie pół roku. Oznacza to, że przez ten okres będzie nadal niezdolna do wykonywania pracy. Powódka podała, że od 01 sierpnia 2011 r. nie otrzymuje już żadnych świadczeń z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, tym samym pozostała bez środków do życia, co uzasadnia zasądzenie na jej rzecz renty.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych. Pozwany przyznał, że zawarł z (...) Spółką z o.o. umowę ubezpieczenia odpowiedzialności za szkody rzeczowe i osobowe związane z prowadzoną działalnością gospodarczą i posiadanym mieniem, potwierdzoną polisą. Przyznał również, że przyjął zgłoszenie szkody przez powódkę i przeprowadził na tej podstawie postępowanie likwidacyjne. W wyniku tego postępowania decyzją z 28 października 2010 r. pozwany przyznał powódce 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia, 1.534,62 zł tytułem odszkodowania za koszty leczenia, 179 zł tytułem zwrotu kosztów obuwia i 897 zł tytułem zwrotu utraconych dochodów.
Pozwany wskazywał, że niezależnie od przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego zaprzecza, że ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za zdarzenie, z którego powódka wywodzi swoje roszczenia. Pozwany podkreślał, że w miejscu w którym doszło do wypadku za odśnieżanie chodników przy budynku przy ul. (...)we W., zgodnie z umową numer (...)zawartą 05 stycznia 2010 r. był odpowiedzialny (...) sp. z o.o. z siedzibą we W.. Zgodnie z załącznikiem numer 2 do umowy, spółka ta miała przeznaczoną kwotę 120.000 zł na 2010 rok na prace konserwacyjno-remontowe, w tym odśnieżanie dachów i posesji przy ulicach (...)we W.. Pozwany podkreślał, że w zimie oddelegowanych było na posesję przy ul. (...)co najmniej dwóch pracowników do odśnieżania chodników i całego terenu wokół uczelni. Oprócz odśnieżania chodnik posypywany był solą z piaskiem. Zdaniem pozwanego chodnik utrzymywany był w sposób właściwy, co nie zwalnia osób poruszających się po nim z zachowania szczególnej ostrożności ze względu na porę roku i związane z nią trudne warunki atmosferyczne. W ocenie pozwanego winę za przedmiotowe zdarzenie ponosi wyłącznie powódka, bowiem nie zachowała należytej ostrożności i przez nieuwagę doprowadziła do upadku. Z ostrożności procesowej pozwany zakwestionował wskazany przez powódkę uszczerbek na zdrowiu w wysokości 25%. Pozwany podnosił, że na etapie postępowania likwidacyjnego uszczerbek ten został ustalony przez specjalistę ortopedę traumatologa na 6%. Pozwany nie zgodził się nadto z wyliczeniami powódki w zakresie utraconego zarobku zarzucając, że powódka przyjęła do wyliczenia dochody z umów zlecenia czy o dzieło zawartych przed datą wypadku, które ze względu na czas ich obowiązywania i charakter nie mogą mieć wpływu na ocenę wysokości dochodów uzyskiwanych przez powódkę w następnych latach.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny, istotny dla rozstrzygnięcia sprawy:
Powódka E. O.w semestrze zimowym roku akademickiego 2009/2010 była zatrudniona w charakterze wykładowcy w (...)Szkole (...)przy ul. (...)we W..
W niedzielę 17 stycznia 2010 roku około godziny 11.20 powódka udała się na uczelnię w celu przeprowadzenia zajęć dydaktycznych ze studentami. Znajdując się w odległości 3 metrów od wejścia do budynku uczelni powódka poślizgnęła się i upadła na pokrytą lodem nawierzchnię z kostki brukowej. Po upadku E. O. przez kilka minut nie mogła wstać oraz miała zawroty głowy. Obecni przed budynkiem studenci podnieśli powódkę i odprowadzili do sali wykładowej. Z uwagi na konieczność wpisania studentom zaliczeń z zajęć, powódka mimo nasilającego się bólu lewej nogi, pozostała na uczelni do godziny 16.00.
(dowód: zeznania świadka A. G. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku min. 00:05’13 do 00:13’45;
zeznania świadka A. M. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku min. 00:14’38 do 00:23’17;
przesłuchanie powódki E. O. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku min 00:36’10 do 01:01’27)
Po powrocie do domu powódka miała obolałą, spuchniętą lewą nogę i nie była w stanie zdjąć buta. Po wezwaniu karetki pogotowia E. O. została przewieziona do (...) Szpitala (...)we W.. U powódki rozpoznano złamanie trójkostne stawu skokowego lewego. Wykonano ręczne nastawienie odłamów i kończynę unieruchomiono w opatrunku gipsowym stopowo-udowym na okres od 6 do 8 tygodni. Powódkę wypisano do domu 18 stycznia 2010 roku.
(dowód: karta informacyjna z 18 stycznia 2010 r. – w aktach szkody;
dokumentacja fotograficzna k. 66-67;
przesłuchanie powódki E. O. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku od 00:36’10 do 01:01’27)
Po czterech tygodniach od wypadku powódka odbyła wizytę kontrolną w Przychodni (...) we W., podczas której lekarz ortopeda stwierdził obrzęk lewej stopy i palców. Powódce zaaplikowano lek przeciwwysiękowy i przeciwzapalny.
(dowód: dokumentacja lekarska k. 34)
24 marca 2010 roku powódce zdjęto gips z lewej nogi. Zalecono jej chodzenie o kulach bez obciążania lewej stopy oraz wdrożenie leczenia usprawniającego – fizjoterapii i ćwiczeń ruchowych.
(dowód: skierowanie na fizykoterapię z 26 lutego 2010 r. k. 36;
dokumentacja lekarska k. 37;
dokumentacja fotograficzna k. 64-65, 68-69)
W okresie od 29 marca 2010 r. do 25 maja 2010 r. powódka przez pięć dni w tygodniu korzystała z płatnych zabiegów rehabilitacyjnych.
15 kwietnia 2010 r. E. O. ponownie zgłosiła się na kontrolę w (...). U powódki rozpoznano stan po złamaniu kostek bocznych podudzia lewego z obrzękiem stawu skokowego, ograniczeniem zakresu ruchów i bólem podczas chodzenia i obciążania kończyny. W trakcie wizyty 19 maja 2010 r. stwierdzono u powódki objawy przeciążeniowe w prawym kolanie z obrzękiem tkanek okołostawowych i wysiękiem w jamie tego stawu. Wykonano punkcję kolana prawego celem wydobycia płynu wysiękowego. Kolejną punkcję wykonano 01 lipca 2010 r. Zalecono fizykoterapię oraz skierowano powódkę na badanie USG.
(dowód: dokumentacja medyczna k. 37 v, 39)
W badaniu USG powódki z 14 lipca 2010 r. stwierdzono przewlekłe zapalenie błony maziowej kolana prawego. Powódka była leczona dwukrotnym podaniem do stawu leków sterydowych i znieczulających. W tym okresie powódka musiała zrezygnować z zabiegów rehabilitacyjnych.
(dowód: dokumentacja medyczna k. 49;
wynik badania z 14 lipca 2010 r. k. 261)
W okresie od 21 października 2010 roku do 26 października 2010 roku powódka przebywała na Oddziale (...) Ogólnej z Pododdziałem (...) w Zespole (...) w O.. U powódki rozpoznano wysięk w stawie – przewlekłe zapalenie maziówki prawego stawu kolanowego, częściowe zastarzałe uszkodzenie więzadła krzyżowego przedniego prawego stawu kolanowego. E. O. została poddana zabiegowi częściowej synowektomii artroskopowej. Powódce zalecono kontrolę w poradni ortopedycznej oraz kurację farmakologiczną. Po zabiegu powódka przez okres około czterech tygodni chodziła o kulach.
(dowód: karta informacyjna leczenia szpitalnego k. 53;
przesłuchanie powódki E. O. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku min 00:36’10 do 01:01’27)
W okresie od 04 stycznia 2011 roku do 27 stycznia 2011 roku powódka odbywała rehabilitację leczniczą w ośrodku sanatoryjnym w C., gdzie została skierowana w ramach prewencji rentowej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. U powódki rozpoznano złamanie trójkostne podudzia lewego wygojone z ograniczeniem stawu skokowego lewego, wysięk w stawie kolanowym prawym, przewlekłe zapalenie maziówki prawego stawu kolanowego, uszkodzenie więzadła krzyżowego przedniego prawego stawu kolanowego, stan po artroskopii kolana prawego.
(dowód: zawiadomienie z 17 grudnia 2010 r. o skierowaniu na rehabilitację leczniczą k. 56;
karta zabiegowa k. 57;
informacja o przebytej rehabilitacji leczniczej w ramach prewencji ZUS k. 58-60)
Podczas kontroli lekarskiej 16 czerwca 2011 roku u powódki rozpoznano stan po złamaniu podudzia łącznie ze stawem skokowym oraz stan po artroskopowym leczeniu zastarzałego uszkodzenia wiązadła krzyżowego przedniego z wysiękiem stawu kolanowego prawego. Jednocześnie stwierdzono, że w związku ze zmianami, nawracającymi obrzękami oraz dolegliwościami bólowymi powódka nie rokuje pełnego powrotu do zdrowia i sprawności fizycznej.
(dowód: zaświadczenie o stanie zdrowia z 16 czerwca 2011 r. k. 71-72)
13 lipca 2011 roku powódka została skierowana na leczenie w Zakładzie (...) Szpitala (...) we W.. 28 października 2011 roku u powódki wykonano zabieg polegający na wprowadzeniu do prawego stawu kolanowego roztworu izotopu (itru) oraz leku sterydowego. Staw usztywniono za pomocą ortezy z zaleceniem utrzymania unieruchomienia przez 72 godziny i wykonywania ćwiczeń izometrycznych mięśni podudzia. Taki sam zabieg, dotyczący lewego stawu kolanowego, przeprowadzony został u powódki 20 kwietnia 2012 roku.
(dowód: skierowanie do szpitala z 13 lipca 2011 r. k. 73;
karta leczenia z 28 października 2011 r. k. 209-210;
dokumentacja medyczna z 30 marca 2012 r. k. 211;
karta leczenia z 20 kwietnia 2012 r. k. 212)
Obecnie u powódki rozpoznaje się wygojone złamanie trójkostne stawu skokowego lewego z niewielkim przemieszczeniem odłamów i ograniczeniem ruchów stopy z zespołem bólowym przeciążeniowym, przewlekającą się chondropatię oraz zmiany wysiękowe obu stawów kolanowych. Głównym problemem zdrowotnym powódki są wysiękowe zmiany przeciążeniowe w stawach kolanowych – początkowo w prawym, będące skutkiem odciążania lewej stopy złamanej w wyniku upadku, a następnie także w lewym. Oba stawy kolanowe są leczone w Zakładzie (...) Szpitala (...) we W. z dobrym skutkiem, jednakże wymagają oszczędzającego trybu życia z ograniczeniem chodzenia. Występujące u powódki zmiany wysiękowe stawów kolanowych mają związek z długotrwałym procesem leczenia po przebytym złamaniu kostek stawu skokowego lewego. Kolano prawe powódki w związku z doznanym przez powódkę w 2005 roku urazem (oderwaniem więzadła krzyżowego przedniego od kości udowej) posiada zwiększoną ruchomość i jest bardziej podatne na przeciążenia. Zmiany wysiękowe w tym kolanie ujawniły się jednak dopiero po doznanym przez powódkę urazie z 17 stycznia 2010 roku.
Trwały uszczerbek na zdrowiu powódki będący bezpośrednim następstwem wypadku z dnia 17 stycznia 2010 roku wynosi 10%.
(dowód: częściowo opinia pisemna biegłego K. C. z 05 czerwca 2012 r. k. 218-221;
częściowo opinia uzupełniająca biegłego K. C. z 13 kwietnia 2013 r. k. 267-268;
wynik badania rezonansu magnetycznego kolana prawego k. 262)
Od czasu wypadku powódka przez okres od 31 stycznia 2010 roku do 30 czerwca 2010 roku otrzymywała zasiłek chorobowy. Łącznie powódce wypłacono z tego tytułu kwotę 1.860,40 zł. Z uwagi na stan zdrowia powódce przyznane zostało również świadczenie rehabilitacyjne w kwocie 373,10 zł netto miesięcznie. W orzeczeniu z 06 marca 2012 roku lekarz orzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych stwierdził, iż powódka jest niezdolna do pracy do 30 czerwca 2012 roku.
(dowód: zaświadczenie lekarskie z 01 kwietnia 2010 r. k. 38;
zaświadczenie lekarskie z 16 sierpnia 2010 r. k. 52;
zaświadczenie o wypłaconych zasiłkach k. 74;
orzeczenie lekarza orzecznika ZUS z 01 grudnia 2010 r. k. 75;
orzeczenie lekarza orzecznika ZUS z 14 marca 2011 r. k. 76)
Właścicielem budynku położonego przy ul. (...)we W.jest (...) spółka z o.o.z siedzibą we W., która prowadzi działalność gospodarczą między innymi w zakresie obrotu i zarządzania nieruchomościami. Spółka ta wynajmuje część pomieszczeń znajdujących się w budynku (...)Szkole (...) we W., w której zatrudniona była powódka.
Na mocy umowy numer (...)z 05 stycznia 2010 roku (...) sp. z o.o.z siedzibą we W.zleciła (...)spółce z o.o. z siedzibą we W.wykonywanie drobnych robót budowlanych, instalacyjnych i wykończeniowych w budynku przy ul. (...)we W.. W załączniku numer 2 do umowy – planie wydatków remontowych na 2010 rok przewidziano, że (...)spółka z o.o. będzie odpowiedzialna również za prace konserwacyjno-remontowe, w tym odśnieżanie dachów i posesji przy ul. (...)i (...) we W.. Spółka (...)zatrudniała dwie osoby do stałego odśnieżania terenu wokół budynku przy ul. (...)we W.. Pracownicy oddelegowani do odśnieżania pełnili dyżury również w weekendy.
(dowód: umowa sprzedaży z 14 lutego 2005 r. – w aktach szkody;
umowa numer (...) z 05 stycznia 2010 r. – w aktach szkody;
zeznania świadka K. S. k. 175-176;
zeznania świadka J. K. k. 176;
zeznania świadka R. G. elektroniczny protokół rozprawy z 05 marca 2013 roku min. 00:06’20-00:25:25)
17 stycznia 2010 roku na terenie W. występowały słabe i umiarkowane opady śniegu. Do południa w rejonie ulicy (...) nie odnotowano większych opadów, jednakże wokół uczelni zalegał śnieg, który napadał poprzedniego dnia. Przy wejściu do budynku wydeptana była warstwa śniegu i lodu, która nie została posypana solą ani piaskiem.
(dowód: ekspertyza meteorologiczna k. 201;
zeznania świadka A. G. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku min. 00:05’13 do 00:13’45;
zeznania świadka A. M. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku min. 00:14’38 do 00:23’17;
przesłuchanie powódki E. O. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku min. 00:36’10 do 01:01’27)
W dacie przedmiotowego wypadku spółki (...) sp. z o.o. z siedzibą we W., jak i (...) sp. z o.o. z siedzibą we W. miały zawarte z Towarzystwem (...) S.A. z siedzibą w W. umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w zakresie odpowiedzialności za szkody osobowe i rzeczowe związane z prowadzoną działalnością oraz posiadanym mieniem.
(dowód: polisa numer (...) – w aktach szkody;
polisa numer (...) – w aktach szkody)
07 kwietnia 2010 roku powódka poinformowała (...) sp. z o.o. z siedzibą we W. o zaistniałej szkodzie oraz zwróciła się o wskazanie jej numeru polisy ubezpieczeniowej.
Po uzyskaniu od właściciela nieruchomości danych dotyczących ubezpieczyciela, powódka zgłosiła pozwanemu szkodę, wnosząc o przyznanie jej zadośćuczynienia w kwocie 40.000 zł oraz odszkodowania w łącznej kwocie 17.865,32 zł, na którą składały się: kwota 1.906,37 zł tytułem kosztów leczenia, rehabilitacji i konsultacji ortopedycznych, kwota 10.111,05 zł tytułem utraconych dochodów z pracy dydaktycznej, kwota 5.445 zł tytułem utraconych dochodów z tytułu niezawartych umów z biurami podróży oraz wycofania się z uczestnictwa w zorganizowanej imprezie, kwota 402,90 zł tytułem zwrotu poniesionych kosztów dodatkowych.
W celu ustalenia wysokości uszczerbku na zdrowiu w związku ze zdarzeniem z 17 stycznia 2010 roku, powódka została przebadana przez lekarza ortopedę K. W., który w orzeczeniu z 21 września 2010 roku stwierdził, że powódka nie zakończyła leczenia obrażeń odniesionych w czasie wypadku i istnieje prawdopodobieństwo leczenia operacyjnego ze względu na ograniczenie ruchomości w obrębie lewego stawu skokowego. Lekarz wskazał, że istnieje związek przyczynowy pomiędzy skutkami wypadku a samym wypadkiem oraz uszkodzeniem ciała, to jest ograniczeniem ruchomości w obrębie lewego stawu skokowego oraz wysiękowym zapaleniem stawu kolanowego prawego, które ma również bezpośredni związek z zaistniałym wypadkiem. Lekarz uznał, że powódka poniosła trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 6 %.
(dowód: korespondencja e-mailowa powódki do pozwanego – w aktach szkody;
końcowe orzeczenie lekarskie z 21 września 2010 r. – w aktach szkody;
przesłuchanie powódki E. O. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku min. 00:36’10 do 01:01’27)
Decyzją z 28 października 2010 roku Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W. przyznało powódce zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w kwocie 10.000 zł oraz odszkodowanie obejmujące: koszty leczenia w kwocie 1.543,62 zł, koszty zakupu obuwia w kwocie 179 zł oraz utracone dochody w kwocie 897 zł. Ogółem powódce została wypłacona przez pozwanego kwota 12.610, 62 zł.
Ubezpieczyciel nie uznał zgłoszonego przez powódkę żądania w zakresie zwrotu kosztów zakupu lekarstw takich jak: L., T. V., X. oraz P. A., wskazując, iż leki te nie mają związku urazem nogi, jakiego powódka doznała w wyniku wypadku z 17 stycznia 2010 roku.
(dowód: decyzja o przyznaniu odszkodowania z 28 października 2010 r. – w aktach szkody)
Od decyzji pozwanego z 28 października 2010 roku powódka wniosła odwołanie, wzywając ubezpieczyciela do zapłaty na jej rzecz kwoty 47.516,98 zł, na którą składały się: 30.000 zł tytułem dalszego zadośćuczynienia, 1.219,93 zł tytułem dalszego zwrotu kosztów leczenia, 1.638 zł tytułem zwrotu kosztów opieki oraz 14.659,05 zł tytułem zwrotu utraconego zarobku. Powyższe odwołanie wpłynęło do siedziby pozwanego 03 stycznia 2011 roku. W piśmie z 05 stycznia 2011 roku powódka wystąpiła do pozwanego z dodatkowym roszczeniem o zapłatę kwoty 319,92 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdów do placówek medycznych.
W odpowiedzi na odwołanie powódki, decyzją z 19 kwietnia 2011 roku pozwany przyznał powódce dalsze odszkodowanie w kwocie 1.638 zł tytułem zwrotu kosztów opieki osób trzecich.
(dowód: odwołanie z 27 grudnia 2010 r. – w aktach szkody;
odpowiedź na odwołanie z 19 kwietnia 2011 r. – w aktach szkody)
Po wypadku powódka poniosła koszt zakupu obuwia na kwotę 402,99 zł. Z uwagi na utrzymującą się opuchliznę lewej nogi powódka potrzebowała luźnych sandałów z możliwością regulacji ich zapięcia oraz obuwia sportowego na zajęcia rehabilitacyjne. W ramach postępowania likwidacyjnego pozwany zwrócił powódce kwotę 179 zł z powyższego tytułu.
(dowód: rachunki za zakup obuwia k. 115-127;
decyzja z 28 października 2010 r. – w aktach szkody)
Powódka z wykształcenia jest magistrem turystyki. Przed wypadkiem pracowała jako nauczyciel oraz wykładowca na uczelniach o profilu turystycznym. Podstawą zatrudnienia powódki w prywatnych placówkach naukowych były umowy o dzieło oraz zlecenia.
W okresie poprzedzającym wypadek powódka między innymi miała zawartą umowę zlecenia z J. Ł., prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą (...) w Ł.. Na mocy tejże umowy E. O.zobowiązała się do przeprowadzenia cyklu konsultacji z zakresu marketingu usług hotelarskich oraz egzaminów w Zaocznej Policealnej Szkole (...)we W.. Zgodnie z umową powódka miała otrzymać wynagrodzenie w wysokości 28 zł za godzinę. Za cały okres współpracy to jest od 08 marca 2009 roku do 30 czerwca 2009 roku powódka uzyskała łączny dochód w kwocie 6.002,40 zł.
25 sierpnia 2009 roku powódka zawarła z J. Ł.prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą (...) w Ł.kolejną umowę zlecenia na okres od 25 sierpnia 2010 roku do 30 czerwca 2010 roku, obejmującą przeprowadzenie cyklu zajęć i egzaminów z przedmiotu obsługa ruchu turystycznego. W umowie ustalono wynagrodzenie powódki w kwocie 28 zł brutto za godzinę.
(dowód: umowa zlecenia z 08 marca 2009 r. k. 77;
zaświadczenie z 09 sierpnia 2010 r. k. 78;
umowa zlecenia z 25 sierpnia 2009 r. k. 80-82)
07 listopada 2009 roku powódka zawarła umowę zlecenia nr (...)-R z (...)Szkołą (...) we W., na mocy której zobowiązała się do przeprowadzenia zajęć dydaktycznych w semestrze zimowym roku akademickiego 2009/2010 w wymiarze 44 godzin lekcyjnych. Stawka za godzinę pracy wynosiła 41 zł.
Na mocy umowy o dzieło nr (...)z 18 lipca 2009 roku zawartej z firmą (...)powódka zobowiązała się do przeprowadzenia szkolenia w zakresie „(...)”. W umowie ustalono wynagrodzenie powódki na kwotę 50 zł brutto za godzinę lekcyjną.
Powódka miała też zawartą umowę o dzieło z Policealnym Studium (...), której przedmiotem było przeprowadzenie szkolenia, za które wypłacono powódce wynagrodzenie w kwocie 1.456 zł.
(dowód: umowa o dzieło nr (...) z 18 lipca 2009 r. k. 83;
umowa zlecenia nr (...) z 07 listopada 2009 r. k. 84
rachunek z 22 sierpnia 2009 r. k. 85)
04 stycznia 2010 roku powódka zawarła z K. M., prowadzącą działalność pod nazwą (...), umowę o pracę na czas określony od 04 stycznia 2010 roku do 30 czerwca 2010 roku. Powódka zatrudniona została na stanowisku specjalisty do spraw promocji i reklamy na pół etatu za wynagrodzeniem 660 zł brutto miesięcznie.
(dowód: umowa o pracę z 04 stycznia 2010 r. k. 86)
Oprócz działalności dydaktycznej powódka uzyskiwała również dochody z tytułu organizacji wyjazdów turystycznych, między innymi do Grecji, Hiszpanii i Bułgarii. Wyjazdy takie powódka organizowała średnio raz do roku.
W czerwcu 2009 roku powódka, na podstawie umowy z biurem podróży (...) z siedzibą w C., zorganizowała wycieczkę do Bułgarii. Z tego tytułu otrzymała prowizję od biura podróży w kwocie 3.005,12 zł.
(dowód: umowa - zgłoszenie udziału w imprezie (...) k. 88;
wydruk wiadomości e-mail do powódki k. 89;
program wycieczki do Hiszpanii w okresie 03-13 czerwca 2010 r. k. 90;
oświadczenie z 10 lipca 2010 r. k.91;
oświadczenie M. M. k. 92;
lista uczestników k. 94-95;
warunki uczestnictwa w imprezach (...) sp. z o.o. k. 96-97)
W związku z wypadkiem z 17 stycznia 2010 roku powódka poniosła również koszty dojazdów do placówek medycznych. W dniach 01 lipca 2010 roku oraz 29 września 2010 roku powódka skorzystała z przejazdu taksówką z miejsca zamieszkania do poradni (...) przy ul. (...) we W.. Łączny koszt z tego tytułu wyniósł 67,95 zł. Powódka korzystała również z pomocy brata, który zawiózł ją samochodem prywatnym do poradni ortopedycznej i szpitala w O.. Dodatkowo powódka poniosła koszty dojazdu do sanatorium w C., gdzie została zawieziona, a następnie – po zakończeniu turnusu – przywieziona do W. przez syna M. O..
(dowód: rachunki za taksówkę k. 110, 111;
oświadczenie W. P.z 11 lutego 1011 r. k. 122;
oświadczenie M. O. k. 123;
kopia dowodu rejestracyjnego, dowodu osobistego i prawa jazdy M. O. k. 124).
Przed wypadkiem powódka była osobą aktywną. Jeździła na nartach, wyjeżdżała ze znajomymi na dwu-trzydniowe wycieczki, organizowała wyjazdy zagraniczne i zajęcia w terenie dla studentów kształcących się na kierunkach turystycznych. Przez pierwsze kilka tygodni po wypadku powódka wymagała całodziennej opieki ze strony osób trzecich; miała bowiem unieruchomioną nogę od stopy aż do pachwiny. Przedłużająca się rekonwalescencja i komplikacje związane z przeciążeniem prawego kolana wywołały u powódki stany depresyjne oraz były przyczyną izolowania się powódki od członków rodziny i znajomych. Doznany uraz lewej nogi oraz dolegliwości związane z prawym kolanem powodują, że powódka w dalszym ciągu ma problemy z wejściem do tramwaju, szybko się męczy, nie może dźwigać zakupów. Powódka nadal odczuwa ból kolan, w związku z czym okresowo musi zażywać leki przeciwbólowe. Ograniczona sprawność fizyczna utrudnia powódce kontynuowanie prowadzonej przed wypadkiem działalności zawodowej związanej z turystyką, która stanowiła zarazem pasję powódki.
(dowód: zeznania świadka A. G. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku min. 00:05’13 do 00:13’45;
zeznania świadka A. M. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku min. 00:14’38 do 00:23’17;
zeznania świadka J. O. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku min. 00:24’16 do 00:33’24;
przesłuchanie powódki E. O. protokół elektroniczny rozprawy z 23 marca 2012 roku min. 00:36’10 do 01:01’27)
W tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd zważył, co następuje:
Powództwo częściowo zasługiwało na uwzględnienie.
W niniejszej sprawie powódka domagała się zasądzenia na jej rzecz od pozwanego kwoty 67.451,82 zł wraz z ustawowymi odsetkami od 28 grudnia 2010 roku do dnia zapłaty, w tym kwoty 40.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 27.165,88 zł tytułem odszkodowania za szkodę, jaką poniosła w związku z wypadkiem z 17 stycznia 2010 roku. Powódka domagała się nadto zasądzenia skapitalizowanej renty za okres od 01 sierpnia 2011 r. do 01 lipca 2012 r. w wysokości po 1.842,30 zł miesięcznie.
Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W., pomimo przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego i częściowego uwzględnienia na etapie przedsądowym roszczeń powódki, w toku niniejszego procesu kwestionowało swoją odpowiedzialność za następstwa przedmiotowego zdarzenia. Pozwany wskazywał bowiem, że zarządca nieruchomości, na terenie której doszło do wypadku, w należytym stopniu zabezpieczył posesję, która w okresie zimowym była na bieżąco odśnieżana i posypywana solą z piaskiem. W ocenie pozwanego, wyłączną odpowiedzialność za zdarzenie z 17 stycznia 2010 roku ponosi zatem powódka, która poruszając się w warunkach zimowych nie zachowała należytej ostrożności i przez nieuwagę poślizgnęła się i upadła. Z ostrożności procesowej pozwany kwestionował również wysokość zgłoszonych w pozwie roszczeń.
Opierając się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, w tym między innymi na dokumentach znajdujących się w aktach szkody, a także na zeznaniach świadków oraz przesłuchaniu powódki Sąd nie miał wątpliwości co do tego, że zarządca nieruchomości na której doszło do wypadku, a tym samym jego ubezpieczyciel, ponosi odpowiedzialność za skutki zdarzenia, z którego powódka wywodzi żądania pozwu.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że podstawę odpowiedzialności pozwanego za szkodę w zakresie będącym przedmiotem sprawy statuują art. 822 i następne k.c. W myśl art. 822 § 1 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony.
Zawarcie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej nakłada zatem na ubezpieczyciela obowiązek naprawienia szkody w razie nastąpienia określonego w umowie wypadku. Adresatem tego świadczenia odszkodowawczego jest osoba trzecia, która doznała uszczerbku majątkowego lub niemajątkowego, jakkolwiek samo zdarzenie wyrządzające szkodę obciąża ubezpieczonego, a nie ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel staje się zobowiązanym wobec poszkodowanego z racji umowy wiążącej go z ubezpieczającym. Przesłanką powstania obowiązku świadczenia przez ubezpieczyciela z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (art. 822 § 1 k.c.) jest stan odpowiedzialności cywilnej ubezpieczającego (ubezpieczonego) za szkodę wyrządzoną osobie trzeciej. Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń obejmuje tylko i wyłącznie świadczenie, do spełnienia którego byłby w konkretnym przypadku zobowiązany sprawca. Jak wynika z art. 822 § 4 k.c., uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.
W wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego Sąd ustalił, że właścicielem budynku położonego przy ul. (...)we W.jest (...) spółka z o.o.z siedzibą we W.. Spółka ta wynajmuje pomieszczenia znajdujące się w budynku różnego rodzaju podmiotom, w tym między innymi (...)Szkole (...) we W., w której w dacie zdarzenia zatrudniona była powódka.
W dalszej kolejności zaznaczenia wymaga, że właściciel nieruchomości na podstawie umowy numer (...)z 05 stycznia 2010 roku zlecił (...) spółce z o.o. z siedzibą we W.wykonywanie prac budowlanych i konserwacyjnych, w tym również odśnieżanie dachów i posesji przy ul. (...)we W.. Skoro zatem przedmiotowy budynek dostępny był dla szerszej grupy osób w tym między innymi najemców poszczególnych pomieszczeń, zatrudnionych tam pracowników, a także studentów Wyższej Szkoły Handlowej, stwierdzić należy, że obowiązkiem zarządcy nieruchomości było zapewnienie bezpieczeństwa osób korzystających z budynku, co w okresie zimowym wiązało się z bieżącym odśnieżaniem posesji. Dalej Sąd ustalił, że zarządca nieruchomości miał zawartą z pozwanym umowę ubezpieczenia, której przedmiotem była odpowiedzialność cywilna ubezpieczonego za szkody rzeczowe i osobowe wyrządzone osobom trzecim w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej lub posiadanym mieniem. Jak wynika z akt szkodowych przedłożonych przez pozwanego, pozwany w toku postępowania likwidacyjnego przyjął swoją odpowiedzialność za skutki zdarzenia z 17 stycznia 2010 roku, uznając iż zdarzenie to mieści się w zakresie ryzyka objętego umową ubezpieczenia.
W ocenie Sądu, mając na względzie przedstawione wyżej okoliczności, a także uwzględniając treść zeznań świadków A. G. i A. M. oraz przesłuchania powódki E. O., należało uznać, że zarządca nieruchomości przy ul. (...) we W. w dacie wypadku, to jest 17 stycznia 2010 r. nie zabezpieczył w należyty sposób terenu wokół budynku uczelni, celem zapewnienia bezpieczeństwa osób przebywających tego dnia na posesji. Wskazani wyżej świadkowie i powódka podnosili na rozprawie, że droga dojścia na uczelnię nie była wystarczająco odśnieżona, natomiast fragment kostki brukowej tuż przy wejściu do budynku pokryty był warstwą lodu. Z relacji świadków i powódki wynikało, że teren ten od rana nie był odśnieżony, ani posypany solą lub piaskiem.
Wedle Sądu, opierając się na przytoczonych zeznaniach nie sposób przyjąć, jak sugeruje pozwany, że to powódka przez nieostrożne zachowanie się miała przyczynić się do powstania wypadku. Powódka w trakcie przesłuchania kilkakrotnie podkreślała, że poruszała się bardzo ostrożnie, miała buty na płaskim obcasie (zdjęcia obuwia zostały dołączone do akt sprawy), a zatem zachowała ona ostrożność, jakiej można wymagać od osoby poruszającej się zimą po śliskiej nawierzchni. Nie kwestionując faktu, iż zarządca nieruchomości co do zasady w okresie zimowym wyznaczał pracowników do odśnieżania posesji przy ul. (...) we W. Sąd przyjął, iż w tym konkretnym dniu, a więc w niedzielę 17 stycznia 2010 roku, teren wokół uczelni nie został należycie zabezpieczony przez pracowników spółki (...) sp. z o.o. z siedzibą we W.. W tym zakresie Sąd nie dał zatem wiary zeznaniom świadka R. G., który zapewniał, że w okresie zimowym stale nadzoruje teren wokół uczelni, nawet wówczas gdy nie występują silne opady śniegu. Trudno nadto uznać za wiarygodne oświadczenie świadka z 11 lutego 2013 roku (k. 238), w którym potwierdził on fakt odśnieżania w dacie wypadku drogi wewnętrznej przylegającej do budynku przy ul. (...) we W.. Takie oświadczenie, złożone po upływie trzech lat od zdarzenia, w powiązaniu z zeznaniami R. G. (świadek ten nie potrafił wskazać okoliczności sporządzenia tejże notatki) budziło uzasadnione wątpliwości Sądu i tym samym nie mogło być uznane za wiążący dowód w sprawie.
Oceny zachowania ubezpieczonego w kontekście spoczywającego na nim obowiązku zabezpieczenia posesji w okresie zimowym, w żaden sposób nie zmienia nadto przedłożona przez pozwanego ekspertyza meteorologiczna (k. 201), dotycząca natężenia opadów atmosferycznych we W. 17 stycznia 2010 roku. Z opinii tej wynika jedynie, iż w dacie zdarzenia występowały słabe i umiarkowane opady śniegu, natomiast w godzinach porannych pojawiały się zamiecie śnieżne. Zaakcentować jednak trzeba, że niezależnie od tego, jakie było natężenie opadów tego dnia, obowiązkiem zarządcy nieruchomości było bieżące, regularne odśnieżanie terenu oraz posypywanie wydeptanych, śliskich powierzchni w okolicach wejścia do budynku solą i piaskiem. Zebrane w sprawie dowody, w przekonaniu Sądu uprawniają do wniosku, iż ubezpieczony z powyższych obowiązków się nie wywiązał.
Przesądzając zatem kwestię samej zasady odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku z 17 stycznia 2010 roku, należy przejść do oceny poszczególnych roszczeń zgłoszonych w pozwie. Jak już wspomniano powyżej, powódka domagała się zasądzenia na jej rzecz zadośćuczynienia i odszkodowania, obejmującego zwrot kosztów leczenia, dojazdów do placówek medycznych i utraconego zarobku, jak również skapitalizowanej renty za okres od 01 sierpnia 2011 r. do 01 lipca 2012 r.
Roszczenia powódki o zadośćuczynienie, rentę oraz zwrot kosztów leczenia w związku ze skutkami wypadku z dnia 17 stycznia 2010 roku znajdowały podstawę w art. 444 § 1 zdanie pierwsze i § 2 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c. W związku ze zgłoszonymi żądaniami, obowiązek udowodnienia poniesionych kosztów i szkody niemajątkowej oraz związku przyczynowego między nimi a wypadkiem spoczywał na powódce (art. 6 k.c.).
Odnosząc się do roszczenia powódki o zasądzenie zadośćuczynienia w kwocie 40.000 zł (ponad wypłaconą już przez pozwany zakład ubezpieczeń kwotę 10.000 zł) – należy przytoczyć treść art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c., zgodnie z którym w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zadośćuczynienie to ma na celu naprawienie krzywdy, tj. szkody niemajątkowej, przejawiającej się w cierpieniach fizycznych i psychicznych. Użyte w cytowanym przepisie pojęcie „sumy odpowiedniej” ma charakter niedookreślony, wysokość tej kwoty pozostawiona została uznaniu sądów orzekających w sprawach o zapłatę zadośćuczynienia, tym niemniej w orzecznictwie wskazuje się kryteria, którymi należałoby kierować się przy przyznawaniu zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość (wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2001 roku, sygn. akt III CKN 427/00, LEX numer 52766). Jednocześnie, jak się podkreśla, wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy – nie może prowadzić do wzbogacenia osoby pokrzywdzonej. Dla ustalenia odpowiedniego zadośćuczynienia decydujące znaczenie ma rozmiar krzywdy, przy ocenie którego należy uwzględniać przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa czy zeszpecenia, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym (wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 1999 roku, sygn. akt II UKN 681/98, OSNAP 2000, nr 16, poz. 626). W orzecznictwie podkreśla się również, że sam stopień uszczerbku na zdrowiu nie może być przyjmowany jako jedyna przesłanka ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Nie można przecież pomijać czasokresu leczenia się powoda i odczuwania dolegliwości fizycznych, uczucia krzywdy spowodowanej ułomnością, a także na przykład niemożności korzystania z przyjemności uprawiania sportów (wyrok Sądu Najwyższego z 10 kwietnia 1974, sygn. akt II CR 123/74, LEX numer 7457).
Analizując stan faktyczny rozpoznawanej sprawy w świetle przedstawionych wyżej poglądów należało uznać, że żądane przez powódkę zadośćuczynienie w kwocie 40.000 zł, ponad wypłaconą już przez ubezpieczyciela kwotę 10.000 zł, było nadmierne w stosunku do rozmiaru doznanej przez nią krzywdy. Sąd uznał jednak, iż „odpowiednią” dla powódki sumą zadośćuczynienia będzie kwota 30.000 zł, co przy uwzględnieniu dokonanej przez ubezpieczyciela wypłaty kwoty 10.000 zł z powyższego tytułu, przemawiało za zasądzeniem na rzecz powódki dalszej kwoty 20.000 zł.
Ustalając wysokość należnego powódce zadośćuczynienia Sąd oparł się na dokumentacji medycznej dotyczącej leczenia powódki, opinii biegłego specjalisty z zakresu ortopedii, a ponadto na zeznaniach świadków A. G., A. M. i J. O. oraz przesłuchaniu powódki E. O..
W ocenie Sądu zgromadzone w sprawie dowody pozwalają stwierdzić, że uraz jakiego doznała powódka w wyniku zdarzenia z 17 stycznia 2010 roku wywołał u niej znaczne cierpienia fizyczne i psychiczne. Powódka przez długi czas zmagała się z bólem wynikającym ze złamania stawu skokowego lewego, a ponadto z wieloma ograniczeniami związanymi z hospitalizacją i trwającą kilka miesięcy niemożnością poruszania się. Zauważyć należy, że powódka w okresie od 17 stycznia 2010 roku do 24 marca 2010 r. miała unieruchomioną lewą nogę w gipsie; w tym czasie nie była w stanie samodzielnie poruszać się, miała problemy z wykonywaniem codziennych czynności takich jak mycie, ubieranie się, przygotowywanie posiłków. Po zdjęciu gipsu powódka nadal musiała „oszczędzać” lewą nogę, co z kolei wiązało się z przeciążeniem i bólami prawej nogi. W dalszej kolejności podnieść wypada, że powódka w związku z wypadkiem musiała poddać się długotrwałemu leczeniu, a następnie odbywać rehabilitację w celu doprowadzenia do sprawności złamanej nogi. Niewątpliwie przedłużający się proces leczenia, powiązany z ograniczeniami ruchowymi u powódki stanowił źródło jej cierpień fizycznych i psychicznych. Cierpienia te zwiększał fakt, że przed wypadkiem powódka była osobą bardzo aktywną, uprawiała sport, regularnie organizowała i wyjeżdżała ze znajomymi na wycieczki. Wypadek uniemożliwił również powódce realizowanie jej pasji jaką jest turystyka. Przesłuchani w sprawie świadkowie A. G., A. M. oraz J. O. (córka powódki) wskazywali na rozprawie, że od czasu wypadku z 17 stycznia 2010 roku powódka stała się osobą bardziej zamkniętą w sobie, przygnębioną, ograniczyła również kontakty z przyjaciółmi. Istotne jest również, że powódka do chwili obecnej odczuwa skutki urazu doznanego wskutek przedmiotowego wypadku, zarówno w aspekcie zdrowia psychicznego jak i fizycznego. Podkreślenia wymaga, że powódka nadal nie jest osobą w pełni sprawną ruchowo; jak wskazywała na rozprawie, ma problemy z wejściem do tramwaju, szybko się męczy przy chodzeniu, nie może zbyt długo siedzieć w jednej pozycji.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, zdaniem Sądu należało stwierdzić, że wypadek z dnia 17 stycznia 2010 roku znacząco wpłynął na dotychczasowy tryb życia powódki, w tym w szczególności na jej działalność zawodową związaną z turystyką.
Dokonując ustaleń w zakresie spowodowanego przedmiotowym wypadkiem uszczerbku na zdrowiu powódki oraz szans poprawy jej stanu zdrowia w przyszłości Sąd oparł się na opinii pisemnej sporządzonej przez biegłego specjalistę z zakresu ortopedii K. C., przy czym zastrzec wypada, że dowód ten – tak jak pozostałe dowody zebrane w sprawie – polegał swobodnej ocenie Sądu i ostatecznie do decyzji Sądu należało ustalenie skutków przedmiotowego zdarzenia dla zdrowia powódki. Opierając się na wspomnianej opinii biegłego Sąd ustalił, że aktualnie u powódki występuje: wygojone złamanie trójkostne stawu skokowego lewego z niewielkim przemieszczeniem odłamów i ograniczeniem ruchów stopy z zespołem bólowym przeciążeniowym, przewlekającą się chondropatię oraz zmiany wysiękowe obu stawów kolanowych. Obecnie, największym problemem zdrowotnym powódki są wysiękowe zmiany przeciążeniowe w obu stawach kolanowych, które leczone są w Zakładzie (...) Szpitala (...) we W. z dobrym skutkiem, jednakże wymagają oszczędzającego trybu życia z ograniczeniem chodzenia.
W swojej opinii biegły przyjął jednak, co było podstawą formułowanych przez powódkę zarzutów do tej opinii, że przewlekająca się u powódki chondropatia (chropowatość powierzchni stawowej chrząstki na skutek procesu rozmiękania) i zmiany wysiękowe obu stawów kolanowych nie pozostają w bezpośrednim związku z długotrwałym procesem leczenia po przebytym złamaniu kostek stawu skokowego lewego. Biegły wyjaśnił bowiem, że wysięki przeciążeniowe w stawach nie powstają w stawach genetycznie i anatomicznie prawidłowych. W ocenie biegłego, bóle i wysięki w prawym stawie kolanowym mają związek z doznanym przez powódkę wcześniejszym urazem prawego stawu kolanowego, nie są natomiast bezpośrednio związane z przedmiotowym wypadkiem. Uwzględniając powyższe biegły ustalił, że w związku ze zdarzeniem z 17 stycznia 2010 roku trwały uszczerbek na zdrowiu powódki wynosi 10%.
Nie kwestionując zasadności wywodów zawartych w powyższej opinii biegłego, a zarazem opierając się na pozostałym materiale dowodowym w postaci dokumentacji medycznej powódki Sąd przyjął, że występujące u powódki zmiany wysiękowe stawów kolanowych niewątpliwie mają związek z długotrwałym procesem leczenia po przebytym złamaniu kostek stawu skokowego lewego. O powyższym świadczy przede wszystkim fakt, że zmiany wysiękowe w tym kolanie ujawniły się u powódki dopiero po złamaniu kostek stawu skokowego lewego. Fakt zatem, że zmiany te mają dodatkowo związek z wcześniejszym urazem, jakiego powódka doznała w 2005 roku, wedle Sądu nie może wykluczać powiązania ich z przedmiotowym wypadkiem, albowiem do czasu tego zdarzenia powódka nie odczuwała żadnych dolegliwości bólowych w prawym kolanie; była osobą aktywną, uprawiającą różnego rodzaju sporty. W tym znaczeniu, doznany przez powódkę uraz wskutek poślizgnięcia się i upadku 17 stycznia 2010 roku uznać należy za decydującą przyczynę ujawnienia się u powódki zmian przeciążeniowych w prawej nodze.
Poza omówioną powyżej kwestią wpływu przedmiotowego wypadku na dolegliwości powódki w prawym kolanie, Sąd w całości oparł się na sporządzonej przez biegłego opinii pisemnej oraz płynących z niej wnioskach końcowych, czyniąc je za podstawę ustaleń faktycznych w sprawie. Uznając przedmiotową opinię za wyczerpującą oraz sporządzoną w sposób rzetelny, Sąd oddalił wniosek powódki zgłoszony na rozprawie 11 czerwca 2013 roku o dopuszczenie dowodu z opinii Instytutu Zakładu Medycyny Sądowej we W.. W ocenie Sądu, dysponując dotychczasową opinią biegłego oraz bogatą dokumentacją medyczną dotyczącą leczenia powódki, nie zachodziła potrzeba sporządzania dalszych opinii w sprawie, celem wyjaśnienia kwestionowanego wpływu przedmiotowego wypadku na dolegliwości bólowe powódki w prawym kolanie. Nadmienić przy tym wypada, że zlecenie sporządzenia opinii instytutowi naukowemu wiązałoby się ze znacznym przedłużeniem niniejszego postępowania, co z uwagi na charakter zgłoszonych przez powódkę roszczeń, byłoby niewskazane.
Reasumując powyższe Sąd stanął na stanowisku, że powódce należy się dalsza kwota zadośćuczynienia w wysokości 20.000 zł, obok wypłaconej dotychczas przez pozwanego z tego tytułu kwoty 10.000 zł.
Przechodząc do oceny roszczeń powódki o odszkodowanie i rentę, przytoczyć wypada treść art. 444 § 1 zd. 1 k.c., który stanowi, że w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Zgodnie natomiast z brzmieniem art. 444 § 2 k.c. jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej, albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. W orzecznictwie podkreśla się, że obowiązek kompensaty kosztów obejmuje wszelkie wydatki pozostające w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, jeżeli są konieczne i celowe. W grupie tych wydatków tradycyjnie wymienia się koszty leczenia (pobytu w szpitalu, pomocy pielęgniarskiej, koszty lekarstw), specjalnego odżywiania się, nabycia protez i innych specjalistycznych aparatów i urządzeń. Zalicza się do niej również wydatki związane z transportem chorego na zabiegi i do szpitala, koszty związane z odwiedzinami pacjenta w szpitalu czy wynikające z konieczności specjalnej opieki i pielęgnacji nad chorym, koszty zabiegów rehabilitacyjnych, wreszcie koszty przygotowania do innego zawodu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 27 lutego 2013 roku, sygn. akt I ACa 1199/12, LEX numer 1289504).
Jak chodzi natomiast o rentę wskazać należy, iż co do zasady nie ma ona na celu restytucji poprzednich warunków płacowych poszkodowanego, lecz zastąpienie przyszłych prognozowanych zarobków, które, z jednej strony, nie muszą odpowiadać dochodom dotychczasowym, ale z drugiej nie mogą też być od nich zupełnie oderwane. Ustalając, dla potrzeb określenia stosownej renty zarobki hipotetyczne, jakie uprawniony mógłby gdyby nie uległ wypadkowi, Sąd musi zatem uwzględnić zarobki najbardziej realne do osiągnięcia przez poszkodowanego. Przy braku szczególnych okoliczności, które winien wykazać powód, z reguły nie ma podstaw do uwzględnienia zarobków najwyższych, bowiem sama teoretyczna możliwość zatrudnienia w placówkach oferujących najwyższe zarobki, nie jest wystarczająca do przyjęcia, że poszkodowany rzeczywiście byłby w takiej placówce zatrudniony (wyrok Sądu Najwyższego z 06 czerwca 2002 roku, sygn. akt I CKN 693/00, LEX numer 55257).
Rozpatrując roszczenia powódki o zasądzenie skapitalizowanej renty oraz odszkodowania z tytułu utraconych zarobków Sąd w pierwszej kolejności ustalił, że powódka E. O. w okresie, za który domagała się powyższych świadczeń, niewątpliwie była osobą niezdolną do pracy. Doznany w wyniku wypadku uraz nogi i związane z nim ograniczenia możliwości poruszania się uniemożliwiały powódce kontynuację jej dotychczasowej pracy zawodowej, zarówno w charakterze wykładowcy jak i organizatora wycieczek. Fakt niezdolności do pracy powódki potwierdzają nadto dołączone do akt sprawy orzeczenia lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, wydawane w związku z ubieganiem się przez powódkę o przyznanie świadczenia rehabilitacyjnego.
Ścisłe ustalenie wysokości utraconych przez powódkę zarobków w realiach przedmiotowej sprawy było utrudnione, z uwagi na to, że uzyskiwane dotychczas przez powódkę dochody pochodziły z różnych, niezależnych od siebie źródeł oraz miały niejednorodną strukturę. Precyzyjne wyliczenie wysokości tych dochodów nie było możliwe również z tej przyczyny, że powódka na tę okoliczność przedłożyła jedynie umowy zlecenia i o dzieło zawierane z różnymi podmiotami, w których dochody te określone były wyłącznie przez podanie stawki godzinowej, przy braku dalszych danych, pozwalających na określenie pełnego dochodu z tytułu danego zlecenia.
W świetle powyższego, uznając iż na podstawie zaoferowanych przez powódkę dowodów ścisłe udowodnienie wysokości żądania było niemożliwe lub co najmniej nader utrudnione, uzasadnione było zastosowanie art. 322 k.p.c., który umożliwia Sądowi zasądzenie odpowiedniej sumy według swojej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.
Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że powódka uzyskiwała dochody z tytułu pracy dydaktycznej oraz organizacji wyjazdów turystycznych. W ramach działalności dydaktycznej, w okresie poprzedzającym wypadek powódka zawarła między innymi umowę zlecenia z J. Ł., prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą (...)w Ł., z tytułu której uzyskała wynagrodzenie w kwocie 6.002,40 zł. W kolejnej umowie zlecenia przedłożonej przez powódkę wskazana została jedynie stawka godzinowa 28 zł brutto za godzinę. Ponadto, na mocy umowy 07 listopada 2009 roku zawartej z (...)Szkołą (...) we W.powódka zobowiązała się do przeprowadzenia zajęć dydaktycznych w wymiarze 44 godzin lekcyjnych, przy czym stawka za godzinę pracy wynosiła 41 zł. W innej umowie, zawartej 18 lipca 2009 roku z firmą (...), powódka za przeprowadzenie szkolenia miała otrzymać kwotę 50 zł brutto za godzinę lekcyjną. Z dokumentów przedłożonych przez powódkę wynikało ponadto, że z tytułu organizacji szkolenia na rzecz Policealnego Studium (...), uzyskała wynagrodzenie w kwocie 1.456 zł.
Mając na względzie charakter powyższych dochodów, w tym uwzględniając okoliczność, że niektóre spośród nich (jak za przeprowadzenie szkoleń) miały charakter jednorazowy Sąd przyjął, że z tytułu umów o dzieło i umów zlecenia powódka mogła osiągnąć realny dochód na poziomie 8.000 zł.
Powódka uzyskiwała nadto dochód w kwocie 660 zł brutto miesięcznie z tytułu umowy o pracę zawartej na czas określony od 04 stycznia 2010 roku do 30 czerwca 2010 roku. Sąd nie uwzględnił jednak powyższego dochodu przy ustalaniu wysokości utraconych zarobków, albowiem powódka otrzymała już od pozwanego na etapie postępowania likwidacyjnego odszkodowanie z powyższego tytułu za okres, na jaki zawarta była umowa o pracę. Jednocześnie Sąd nie znalazł podstawy do przyjęcia, że powódka uzyskiwałaby dochód z tego tytułu również przez dalszy okres, co powódka starała się wykazać zaświadczeniem sporządzonym przez pracodawcę, z którego wynikała deklaracja woli kontynuowania stosunku pracy z powódką i zawarcia z nią umowy na czas nieokreślony. W ocenie Sądu taka deklaracja nie może być uznana za wiążącą, a tym samym stanowić podstawy do przyznania odszkodowania z tytułu takiego hipotetycznego, niepewnego dochodu.
Jak już wspomniano powyżej, dodatkowym źródłem dochodów powódki była prowizja uzyskiwana od biur podróży w związku z organizowaniem przez E. O.różnego rodzaju wyjazdów zagranicznych. Dysponując przedłożoną przez powódkę umową zawartą z biurem podróży (...) z siedzibą w C.oraz opierając się na dowodach z zeznań świadka J. O.i przesłuchaniu powódki Sąd przyjął, że średni dochód z tytułu organizacji wycieczek wynosi 3.000 zł.
Podsumowując zatem Sąd wyliczył, że za 2010 rok powódka utraciła dochód w wysokości 11.000 zł, który należało pomniejszyć o wskazaną przez powódkę kwotę otrzymanego zasiłku chorobowego to jest 3.473,23 zł. Po zróżnicowaniu tych kwot do zasądzenia pozostawała za 2010 rok kwota utraconego zarobku w wysokości 7.526,77 zł. Analogicznie Sąd postąpił przy wyliczeniu utraconego dochodu za pierwsze siedem miesięcy 2011 roku. Od kwoty 6.416 zł należało odjąć kwotę wypłaconego powódce świadczenia z ZUS w łącznej wysokości 2.611,70 zł, co dawało kwotę 3.804,96 zł tytułem utraconego dochodu.
W pozostałym zakresie powódka nie wskazała, jakie kwoty były potrącone przez ZUS, stąd dalsza kwota tytułem skapitalizowanej renty za okres od 01 sierpnia 2011 r. do 31 grudnia 2011 r. wyniosła 4.583,34 zł (916,66 zł miesięcznie) i analogicznie za pierwsze sześć miesięcy 2012 roku 5.500 zł (916,66 zł x 6).
Ogółem Sąd zasądził na rzecz powódki tytułem odszkodowania za utracone zarobki oraz skapitalizowanej renty za okres od 01 sierpnia 2011 roku do 01 lipca 2012 roku kwotę 21.415,07 zł.
W niniejszej sprawie powódka domagała się nadto zwrotu kosztów leczenia na kwotę 535,64 zł. Na kwotę tę składały się koszty zakupu leków w postaci L., T. V., X. oraz P. A.. W ocenie Sądu, jakkolwiek zakup tych leków został należycie udokumentowany przez powódkę, należało stwierdzić, że środki te, zalecane głównie przy dolegliwościach związanych z żołądkiem, nie pozostawały w bezpośrednim związku z urazem, jakiego powódka doznała w wyniku wypadku z 17 stycznia 2010 roku. Z tych względów roszczenie odszkodowawcze powódki w zakresie zwrotu kosztów leczenia podlegało oddaleniu.
Sąd oddalił również żądanie powódki dotyczące zwrotu kosztów badania morfologii krwi na kwotę 8 zł, albowiem powódka nie udokumentowała faktu poniesienia takiego wydatku.
Uwzględnieniu podlegało natomiast żądanie w zakresie zwrotu kosztów zakupu obuwia dla powódki na kwotę 223,99 zł. W ocenie Sądu, powyższy wydatek, z uwagi na charakter doznanego przez powódkę urazu nogi, był uzasadniony i pozostawał w związku z przedmiotowym zdarzeniem. Nadto wydatek ten został należycie wykazany przez powódkę stosownymi rachunkami.
Odnośnie żądania zwrotu kosztów dojazdu do placówek medycznych Sąd w przeważającym zakresie uznał je za zasadne. Sąd w szczególności uwzględnił udokumentowane przez powódkę koszty dojazdu taksówką do poradni ortopedycznej na łączną kwotę 67,95 zł. Odnośnie natomiast wyjazdu do O., wobec nieprzedstawienia dowodu potwierdzającego fakt poniesienia kosztów we wskazanej w pozwie wysokości, Sąd ustalił, że koszt ten, uwzględniając ilość kilometrów w obie strony (80 km), średnie zużycie paliwa (8 l/100 km) oraz średnią cenę paliwa (5 zł) wyniósł kwotę 32 zł. W analogiczny sposób Sąd obliczył koszty dojazdu do ośrodka sanatoryjnego, z tym zastrzeżeniem, że najkrótsza droga z W. do C. wynosi 150 km, a nie jak wskazała powódka 170 km. Ogółem powódce należało zwrócić z powyższego tytułu kwotę 240 zł.
Reasumując całokształt poczynionych rozważań Sąd w punkcie I. wyroku zasądził od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki E. O. kwotę 41.979,01 zł, na którą składały się następujące kwoty:
- 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia;
- 11.331,73 zł tytułem odszkodowania za utracone dochody;
- 10.083,34 zł tytułem skapitalizowanej renty za okres od 01 sierpnia 2010 roku do 01 lipca 2012 roku;
- 339,95 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdu do placówek medycznych;
- 223,99 zł tytułem zwrotu kosztów zakupu obuwia.
Jak chodzi o odsetki ustawowe od zasądzonej kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia, to jest łącznie 31.985,67 zł, Sąd uznał za zasadne zasądzenie ich zgodnie z żądaniem pozwu, a więc od 28 grudnia 2010 roku do dnia zapłaty. Sąd przychyla się bowiem do stanowiska powódki, zgodnie z którym pozwany pozostaje w zwłoce z zapłatą należnej powódce kwoty już od daty przesłania mu odwołania od decyzji z 28 października 2010 roku. Na potwierdzenie powyższego stanowiska warto przywołać w tym miejscu pogląd Sądu Najwyższego, wyrażony w wyroku z 14 stycznia 2011 roku w sprawie o sygn. akt I PK 145/10, w którym stwierdzono, że zadośćuczynienie, w rozmiarze, w jakim należy się ono wierzycielowi w dniu, w którym dłużnik ma je zapłacić (art. 455 k.c.), powinno być oprocentowane z tytułu opóźnienia (art. 481 § 1 k.c.) od tego dnia, a nie dopiero od daty zasądzenia odszkodowania (wyrok Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2011 roku, sygn. akt I PK 145/10, OSNP 2012/5-6/66, M.P.Pr. 2011/9/s. 479-483, LEX nr 794777).
Dalej idącej żądania o zasądzenie zadośćuczynienia, odszkodowania i renty podlegały oddaleniu (punkt II. wyroku).
W punkcie III. wyroku Sąd, na zasadzie art. 102 k.p.c., odstąpił od obciążania powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanego. Należy podkreślić bowiem, że powódka wygrała sprawę w 48%, a zatem, przy stosunkowym rozdzieleniu kosztów między stronami, do zasądzenia na rzecz pozwanego pozostawałaby kwota 135,84 zł. Mając jednak na względzie trudną sytuację osobistą powódki (utrzymujące się problemy zdrowotne), jak i materialną (brak stałego zatrudnienia) w ocenie Sądu zachodziły podstawy do zwolnienia powódki od obowiązku zwrotu kosztów procesu stronie przeciwnej.
W punkcie IV. wyroku Sąd, stosownie do wyniku sprawy, obciążył pozwanego brakującymi kosztami sądowymi, na które składała się przypadająca na pozwanego część opłaty sądowej od uwzględnionej części powództwa w kwocie 2.099 zł oraz kwota 513,10 (1.068,96 x 48%) zł tytułem części poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa wydatków na opinię biegłego.
W pozostałym zakresie, brakującymi kosztami sądowymi, które zgodnie z wynikiem sporu przypadałyby na powódkę, obciążono Skarb Państwa (pkt IV wyroku).
Mając na uwadze powyższe, orzeczono jak w sentencji wyroku.
zarządzenie:
1. odnotować;
2. odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć:
a) pełnomocnikowi powódki,
b) pełnomocnikowi pozwanego;
3. kalendarz 14 dni.
30 sierpnia 2013 r.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy we Wrocławiu
Osoba, która wytworzyła informację: Rafał Cieszyński
Data wytworzenia informacji: